O CFD ARCHIWUM PROGRAM DOM W TRZEBINI Do medytacji   









  A my, gdzie patrzymy? ... - homilia ks. Agustina Van Baelen S ...


A my, gdzie patrzymy? I, co nas popycha w życiu?

Homilia ks. Agustína Van Baelen SDS,
sekretarza generalnego salwatorianów,

w czasie Mszy św. inaugurującej drugą sesję dwuletniej
Międzynarodowej Szkoły Formatorów Salwatoriańskich
O. Franciszka Jordana [Rzym, 2 czerwca 2019]

Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego
[ Dz 1, 1-11; Hbr 9, 24-28; 10, 19-23; Łk 24, 46-53 ]

 

„Mężowie z Galilei, dlaczego wpatrujecie się w niebo?”. Oto kluczowe pytanie, z którym zostają skonfrontowani apostołowie, w chwili, gdy zdają sobie sprawę, że ewangelizacja teraz jest w ich rękach. Świadomość, że Jezus Chrystus ma być głoszony przez nich, przez rodzący się Kościół, przez tych, którzy Go słuchali i doświadczali w swoim życiu, wzrasta i zaczyna poruszać ich serce, ich umysł ze wszystkich stron. Nie mogli pozostać wpatrując się ku temu, co nieskończone. Nie mogli pozostać jedynie ze słodkimi wspomnieniami. Nie mogli również ukrywać tego tak głębokiego doświadczenia Zmartwychwstałego.

To zrozumiałe, że spoglądali ku górze. Wiedzieli, że całe ich życie, po tym, jak poznali Jezusa Chrystusa, po tym, jak Go słuchali, po tym, jak zobaczyli, jak miłosierdzie Ojca działało w Nim i miłość Boga, Jego obietnica, stała się ciałem w sposób wyjątkowy i ostateczny w tym tak pokornym człowieku. Jego pokora i pełne pasji poświęcenie doprowadziły go do oddania życia na Krzyżu, co miało jeden tylko cel: manifestację miłości Ojca, którego jedynym pragnieniem jest zbawienie każdego człowieka, wszystkich, bez wyjątku.

Rozumie się, że pozostali jak kamień, zdumieni, bez słów i to tam właśnie przypominają sobie słowa swego Mistrza, który obiecał im, że otrzymają moc Ducha Świętego, która zstąpi na nich, aby byli Jego świadkami w Jerozolimie, w całej Judei i Samarii, i aż po krańce ziemi.

Wśród apostołów Jezusa wzrasta świadomość, że już Go nie zobaczą. Słyszeliśmy, że widzieli, jak „uniósł się w ich obecności w górę i obłok zabrał Go im sprzed oczu”. Wiele wizerunków i obrazów, nawet wielkich artystów, znalazło inspirację w tym zdaniu. Jednak wydaje mi się, że to tylko połowa prawdy. Rzeczywistość jest taka, że apostołowie NIE unieśli się w górę, pozostali z nogami na ziemi, w prochu twardej rzeczywistości, do której Jezus ich posłał, aby budowali, wspomagani przez Ducha Świętego, Królestwo Boże, Królestwo służby, braterstwa, miłosierdzia i pokoju.

Wiedza o tym, że Jezus powierzył im tę misję i że nie pozostawi ich samych, napełniała ich serce radością, jak mówi nam dzisiejsza Ewangelia, i sprawiała, że czuli się wolni, aby dawać siebie i oddawać siebie, tak jak On sam to uczynił. Coraz bardziej czują się uwolnieni z okowów strachu, zwątpienia, wstydu… Ani cierpienie ani prześladowanie nie mogą ich uwięzić. Czują, że muszą wyjść do wszystkich narodów, aby zachęcić innych, aby również ośmielili się otworzyć swoje serce dla Boga i dla bliźniego, bez zastrzeżeń, i żyć jak dzieci Boże i bracia wszystkich.

A my, gdzie patrzymy? Jaka rodzaj świadomości rośnie w naszym sercu? Na początku drugiej sesji Szkoły Formatorów Salwatoriańskich, dedykowanej naszemu Założycielowi, o. Franciszkowi Jordanowi, uważam za właściwe, abyśmy zadali sobie to pytanie: gdzie patrzymy? Jaka jest nasza wizja? Czym jest to, co widzimy? I, co nam ucieka z widoku? Co przyciąga naszą uwagę? I, co nas popycha w życiu?

Są to pytania, które pomagają nam wzrastać, ponieważ odpowiedzi prowadzą nas do spojrzenia do wewnątrz, do introspekcji. Mówi nam, jakie jest nasze własne doświadczenie Zbawiciela. Nie bójmy się spojrzeć w głąb siebie, zobaczyć naszą własną rzeczywistość i zadać sobie pytanie, jakie siły kierują nami, przyciągają naszą uwagę i nas napełniają? Czym jest to, co nas cieszy? I, co nas zasmuca? Tylko w ten sposób, jako formatorzy, możemy być świadkami tego, co jest ważne dla nas, jako zakonników oddanych apostolstwu, jako salwatorianów. Nie mylmy introspekcji z wpatrywaniem się we własny pępek ani z egocentryzmem. Prawdziwa introspekcja prowadzi nas do spojrzenia na innego, na bliźniego, na Pana.

Nie stójcie spoglądając się w górę… Odważmy się spojrzeć także w dół. Gdzie stąpamy, stawiamy kroki? Obyśmy nie deptali po innych! Czy nasze słowa są jak balsam i zachęta, pobudzając wzrost i zrozumienie? A może czasem mogłyby deptać serce czy uczucia?

Prócz tego, spoglądając w dół, widzimy, gdzie są nasze korzenie. Nigdy nie zapominajmy o naszych korzeniach, skąd pochodzimy. Nie zapominajmy nigdy naszego doświadczenia wielkiego miłosierdzia, które Bóg nam okazał. Tego, jak nas uratował/zbawił, jak nas wyrwał z naszej nędzy i małości. Nie bójmy się spoglądać w dół. Trzyma nas blisko rzeczywistości i pomaga nam trzymać stopy na ziemi.

Wydaje mi się, że wielka różnorodność perspektyw może być nam bardzo przydatna w formacji, jako formatorom w towarzyszeniu osobom przez nas formowanym. Tego, kto spogląda w górę, zachęcajmy, aby spoglądał również do wewnątrz, na zewnątrz, w dół i wokół siebie. Zachęcajmy go, przez nasze własne doświadczenie, aby pozwolił się porwać przez Ducha Jezusa Chrystusa, który zawsze daje nam perspektywę całkowicie nową, a czasem nieoczekiwaną. Nie bójmy się! Powstańmy i pozwólmy, by On napełnił nasze serce prawdziwym pokojem i radością, wiedząc, że On pomoże nam i wskaże nam drogę, którą musimy podążać! Amen.

[tłum. PSz]

 

HOMILY 2 VI 2019 - ENG // HOMILÍA 2 VI 2019 - ESP // relacja z II sesji


Rzym: II sesja - International School of Salvatorian Formators [INFO]
[jednym z wykładowców w czasie II sesji był Krzysztof Wons SDS]

 

HOMILY 24 III 2019 - ENG // HOMILÍA 24 III 2019 - ESP // relacja z inauguracji


Rzym: inauguracja Fr. Francis Jordan School for Formators [INFO]

KONTAKT ZGŁOSZENIEPOLITYKA PRYWATNOSCI
Copyright - CFD.Salwatorianie.pl