O CFD AKTUALNOSCI PROGRAM KONTAKT DOM W TRZEBINI Słowo na jutro  Do medytacji   









  O. Jordan: „Nolo peccare!” ...


O. Jordan: „Nolo peccare!”

 

#ZJordanemKuBeatyfikacji

 

homilia - środa III tygodnia wielkanocnego, 21 kwietnia 2021
Dz 8, 1b-8; Ps 66, 1b-3a. 4-5. 6-7a; J 6, 35-40

 

 

„Jezus powiedział do ludu: «Ja jestem chlebem życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie. Powiedziałem wam jednak: Widzieliście Mnie, a przecież nie wierzycie. Wszystko, co Mi daje Ojciec, do Mnie przyjdzie, a tego, który do Mnie przychodzi, precz nie odrzucę, ponieważ z nieba zstąpiłem nie po to, aby pełnić swoją wolę, ale wolę Tego, który Mnie posłał. Jest wolą Tego, który Mnie posłał, abym nic nie stracił z tego wszystkiego, co Mi dał, ale żebym to wskrzesił w dniu ostatecznym. To bowiem jest wolą Ojca mego, aby każdy, kto widzi Syna i wierzy w Niego, miał życie wieczne. A Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym»” (J 6, 35-40).

 

„Z nieba zstąpiłem nie po to, aby pełnić swoją wolę, ale wolę Tego, który Mnie posłał” – to wyznanie Jezusa przyciąga moją uwagę. Co jest wolą Ojca w życiu Jezusa, Dobrego Pasterza? Nie utracić żadnej z owiec, która została Mu powierzona przez Ojca. Wyraża to Jezus na dwa sposoby. Z jednej strony mówi: „tego, który do Mnie przychodzi, precz nie odrzucę”, a to dla nas zachęta, by do Niego przychodzi niezależnie od tego, w jakiej kondycji życiowej jesteśmy: w stanie łaski i w grzechu; niezależnie od tego, czy już jesteśmy dojrzali czy niedojrzali; niezależnie od tego, jakie motywy skłaniają nas do zbliżenia się do Niego. On nas nie odrzuci, ale przyjmie takimi, jakimi jesteśmy, i stopniowo poprowadzi do Ojca, czyli do życia w pełni. Z drugiej strony Jezus wyznaje: „jest wolą Tego, który Mnie posłał, abym nic nie stracił z tego wszystkiego, co Mi dał”.

Szukanie i wypełnianie woli Ojca było pasją o. Jordana. Ks. Paulus Pabst SDS wspominał, że nasz założyciel miał często powtarzał: „Gdybym nie był pewien, że to dzieło jest wolą Bożą, nie odważyłbym się go podejmować/kontynuować” (103). Ks. Clemens Sonntag SDS wyznał: „Wola Boża był leitmotivem jego życia i także w trudnościach oraz w ofiarach uznawał dyspozycje i kierownictwo Boga” (439), a ks. Xystus M. Kraisser SDS: „Sądzę, że mogę stwierdzić, że wola Boża była Gwiazdą Polarną jego życia” (700). Ale dziś chciałbym zwrócić uwagę na inny, bardziej „przyziemny”, jeśli można tak powiedzieć, albo bardziej oczywisty aspekt życia zgodnego z wolą Bożą. Czasem redukujemy kwestię woli Bożej do rozeznawania jakiejś misji, którą Bóg nam powierza. A wolą Bożą jest najpierw i przede wszystkim nasze uświęcenie. Wolą Ojca – wolą Boga, który daje życie – jest nasze życie. Wolą Boga jest to, żebyśmy nie zabijali w sobie życia Bożego. Nie dziwi więc, że na pierwszych stronach Jordanowego dziennika znajdziemy przestrogę Tertuliana: „Kto dopuszcza grzech, jest samobójcą” czy słowa św. Augustyna: „Grzeszyć – jakież to gorzkie! O wy niegodziwe grzechy! Jak łatwo się w nie wpada i jak trudno się z nich wydobyć” (DD I/33).

Przed kilku laty, przygotowując sesję „Między lękiem a ufnością” w ramach Szkoły Duchowości Ojca Jordana i przeglądając świadectwa gromadzone w czasie procesu beatyfikacyjnego naszego założyciela, zwróciłem uwagę na informację w tych świadectwach powracającą niemal jak bumerang. O. Franciszek Maria od Krzyża miał często, a nawet bardzo często, powtarzać łacińskie zawołanie: nolo peccare, „nie chcę grzeszyć”. On, który szukał woli Bożej i gorąco pragnął ją odnaleźć, a rozpoznaną chciał zdecydowanie realizować, on, którego dewizą życiową mogłyby być słowa volo voluntatem Dei facere, „chcę pełnić wolę Bożą”, był świadomy tego, że trzeba przyjąć zdecydowaną postawę wobec grzechu: nolo peccare, „nie chcę grzeszyć”. Wybrać Boga i wyrzec się Złego! Zwróćmy uwagę na tę pedagogię, której świadkami i uczestnikami jesteśmy w Kościele, każdorazowo przy okazji chrztu świętego, ale również co roku w Wigilię Paschalną, gdy jesteśmy wezwani do odnowienia przyrzeczeń chrzcielnych. Ten obrzęd obejmuje każdorazowo wyrzeczenie się zła i wyznanie wiary: wypowiadamy trzykrotnie najpierw „wyrzekam się”, a potem „wierzę” (najpierw nolo, a potem volo). To wyzwanie dotyczące codzienności naszego chrześcijańskiego życia.

Posłuchajmy współbraci, świadków życia o. Franciszka Marii od Krzyża Jordana. Ks. Pankracy Pfeiffer SDS zwraca uwagę, że „aż do śmierci bliskie [wł. „famigliare”] mu było wyrażenie: ‘Nolo peccare’, które powtarzał bardzo często w tonie prośby skierowanej do Boga” (75). Powtarzał je więc nie jako deklarację woluntarystyczną, ale jako prośbę kogoś ufającego w tym względzie bardziej Bogu niż swoim siłom. Ks. Paulus M. Pabst SDS mówił: „Kochał Pana, i w konsekwencji, miał w nienawiści grzech i jakikolwiek brak moralny. Było mu bliskie zdanie: ‘Nolo peccare’, szczególnie w ostatnim okresie jego życia” (127); a więc to nie tak, że z grzechem uporał się na początku i potem już nie musiał w tym względzie uważać, ale do końca życia zachował, a nawet bardziej artykułował tę wrażliwość. Towarzyszyła mu ona w podejmowaniu codziennych decyzji, o czym wspomina Guerricus Bürger SDS: „Pewnego razu sługa Boży musiał podjąć decyzję odnoszącą się do kwestii, którą mu przedstawiłem w Domu Macierzystym. Chwilę pomyślał, a potem powiedział: ‘Nolo peccare, zróbmy tak’. Później dowiedziałem się od aktualnego przełożonego generalnego, że te słowa: ‘Nolo peccare’, były jego zwyczajem” (332). Ks. Clemens Sonntag SDS mówił: „Na ile mógłbym osądzić sługę Bożego, mam przekonanie, że z trudnością mógłby popełnić grzech ciężki. Zdanie: ‘Nolo peccare’ stało się dla niego czymś zwyczajowym i sam słyszałem go powtarzającego je często, również kiedy znajdował się na łożu śmierci” (411). Ktoś zauważył, że nawet z trudem wyobrażał sobie świadome popełnienie przez niego grzechu powszedniego. Ks. Athanasius Krächan SDS, dla przykładu, mówił: „O. Jordan, dosłownie mówiąc, rzeczywiście nienawidził grzechu. Jego sposób bycia i postępowania pozwalał na to, by uznać, że był zakochany w Bogu, tak że według mnie, po ludzku rzecz ujmując, wydawało się niemożliwe, aby dobrowolnie mógł obrazić Boga” (756). Ks. Jacundus Peterek SDS dzielił się: „Kochał Pana. Ta jego miłość przejawiała się przede wszystkim w trosce o unikanie grzechu. Było mu bliskie wyrażenie: ‘Nolo peccare’” (206).

Słowo z liturgii zaprasza nas, by nie tylko wsłuchać się w słowa Jezusa: „z nieba zstąpiłem nie po to, aby pełnić swoją wolę, ale wolę Tego, który Mnie posłał”, ale by kontemplować Go wypełniającego wolę Ojca. A wspomnienie o. Jordana, ukierunkowanego całym sobą na wypełnianie woli Boga i przyjmującego zdecydowaną postawę wobec grzechu pod każdą postacią, niech obudzi/ożywi w nas taką postawę.

PSz

 

O. Jordan: „Moja modlitwa nie będzie nigdy bezowocna…”
[ #ZJordanemKuBeatyfikacji - V Niedziela Wielkiego Postu - 21 marca 2021 ]


„Kładę Wam na sercu. Rekolekcje z ojcem Franciszkiem od Krzyża Jordanem”
[ Wydawnictwo Salwator, Kraków 2021 ]


O. Jordan: „Macie głosić Chrystusa Ukrzyżowanego”
[ #ZJordanemKuBeatyfikacji - III Niedziela Wielkiego Postu - 7 marca 2021 ]


ZGŁOSZENIEPOLITYKA PRYWATNOSCI
Copyright - CFD.Salwatorianie.pl