O CFD ARCHIWUM PROGRAM DOM W TRZEBINI Do medytacji   









  Ćwiczenia Ignacjańskie 29 stycznia - 6 lutego 2020 - homilie ...


Ćwiczenia Ignacjańskie
29 stycznia - 6 lutego 2020

 

W dniach 29 stycznia - 6 lutego 2020 r. przeżywaliśmy Ćwiczenia Duchowne św. Ignacego Loyoli. W rekolekcjach wzięło udział 46 osób, którym towarzyszyło sześciu kierowników duchowych: pięciu duszpasterzy CFD i kapłan - saletyn.

Dziękujemy za modlitwę w intencji
uczestników i prowadzących oraz kierowników duchowych !

homilie – część pierwsza
29 stycznia - 1 lutego 2020 >>>
.

---------------------------------------------------------------------

 NAGRANIA HOMILII
wygłoszonych w czasie rekolekcji
- CZĘŚĆ DRUGA -
2-6 lutego 2020

---------------------------------------------------------------------

Moje oczy ujrzały… Zbawiciela!
homilia – święto ofiarowania Pańskiego, 2 lutego 2020
Ml 3, 1-4; Ps 24, 7-8. 9-10; Hbr 2, 14-18; Łk 2, 22-40

NAGRANIE HOMILII Z 2 LUTEGO 2020
[KLIKNIJ, BY ODSŁUCHAĆ]

Wyobrazić sobie to wydarzenie angażując wszystkie zmysły – radzi nam św. Ignacy. Wyobraźmy więc sobie to „spotkanie”, bo tradycja bizantyjska od szóstego wieku nazywa to wydarzenie „spotkaniem” (gr. „hypapante”). Jeśli ktoś uważnie słuchał słów obrzędu poświęcenia świec, to słowo „spotkanie” padło tam dwa lub trzy razy i jeszcze w liturgii wybrzmi, zachęcam do uważnego przeżywania, najmniej dwa razy. W spotkaniu uczestniczą osoby. Z jednej strony mamy Jezusa przyniesionego przez Maryję i Józefa, aby Go przedstawić Panu. Z drugiej strony Symeona i Annę, wraz z którymi cały Izrael, wychodzi na spotkanie swego Zbawcy (por. KKK 529). I chciałbym, żebyśmy się zatrzymali przy jednym obrazie. To jest obraz Symeona, który trzyma w ramionach Dziecko. I obejmując je, - głęboko przekonany, że jego życie, które było oczekiwaniem, dopełniło się -, wyznaje: „Teraz, o Władco, pozwól odejść swemu słudze w pokoju, według Twego słowa, bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, któreś przygotował wobec wszystkich narodów”.

Od jakiegoś czasu lubię zaglądnąć do jednego z przekładów Pisma Świętego na język hiszpański, przekładu przygotowanego na potrzeby Ameryki Łacińskiej, który na pewnym etapie nawet mnie bardzo irytował z powodu jakiejś jego swobody, jakiejś niedosłowności. Ale zdarzyło się też nie raz, że właśnie jakieś niedosłowne, a obrazowe sformułowania z tego przekładu (podobnie jak z innych przekładów) przemówiło do mnie i mnie zupełnie „rozbroiło”. Dlatego zacząłem z zaciekawieniem do niego zaglądać; gdy mnie coś porusza, lubię do niego zerknąć. I tym razem znów właśnie w tym przekładzie odnajduję taki prosty i ważny impuls. Ten impuls na pierwszy rzut oka wydaje się bardzo oczywisty, ale może nie zawsze taki jest. Otóż, Symeon trzymając w objęciach Dzieciątko Jezus mówi tak: „Panie, teraz możesz już pozwolić, aby twój sługa umarł w pokoju. Bo moje oczy ujrzały twojego Zbawiciela [„mis ojos han visto a tu Salvador”], którego Ty przygotowałeś, aby przedstawić Go wszystkim narodom” (tłum. PSz). a nie „…zbawienie”.

„Moje oczy ujrzały… Zbawiciela”. To jest takie oczywiste, ale Symeon trzyma w objęciach Dziecko, patrzy na Dziecko i wyznaje, że widzi Zbawiciela, że widzi Mesjasza Pańskiego. On nas w ten sposób naprowadza na to, że zbawia nas nie idea, ale Osoba. Zbawienie przynosi Osoba! Symeon zobaczył Osobę, która przyniosła zbawienie. W kontekście czasu naszej modlitwy może warto sobie przypomnieć prostą i oczywista prawdę, że nie metoda modlitwy jest istotna, ale to, że w tej modlitwie spotykam się ze Zbawicielem, z Bogiem, z Osobą. Nie metoda mnie poskłada. Osoba, Zbawiciel może mnie poskładać! Zbawicielem jest Osoba: Syn Boży, który stał się człowiekiem; Ten, który będąc Bogiem i pozostając Bogiem, uniżył samego siebie, przyjąwszy kondycję człowieka, przyjąwszy kondycję sługi, kondycję kogoś ostatniego na tej ziemi. I teraz Symeon przyjmuje Zbawiciela. Trzyma w rękach Dziecko i przyjmuje Zbawiciela, który jest inny od jego i naszych wyobrażeń o Bogu. Zwracając się do Boga w modlitwie Symeon nazywa Go „Władcą”. Rozpoczyna tę modlitwę od nazwania Go imieniem „Władca” (w greckim oryginale Ewangelii to jest słowo „despotes”; to greckie imię, to słowo - „despotes” - mogłoby wydobyć z naszego serca wszystkie najbardziej pokrzywione i zafałszowane obrazy Pana Boga). I on mówi do Boga, który jest Władcą. Patrzy na Dziecko i z całą ufnością wyznaje, że Zbawiciela i Pomazańca, przygotowanego przez tego Władcę dla wszystkich narodów, widzi w kruchym Dziecku, które teraz obejmuje. Wszechmocny Władca objawia się w kruchości i słabości tego Dziecka; i jako taki właśnie jest naszym Zbawicielem. Syn Boży, który stał się człowiekiem, zbawia świat w tajemnicy kruchości i słabości. Patrząc na to kruche Dziecko, a potem na Ukrzyżowanego, świat się buntuje, a nawet się gorszy, a starzec Symeon, dający się prowadzić i posłuszny Duchowi Świętemu, i przez lata kształtowany przez Ducha Świętego, uznaje w Nim Zbawiciela. Mówi: „Tak Bóg zbawia! W ten sposób zbawia!”.

Uznaje Zbawiciela w Dziecku. Wyznaje, że na to Dziecko czekał przez całe swoje życie. Ale czy teraz życie Symeona się kończy? Tak. Z punktu widzenia ludzkiego jego życie dobiega końca, choć może lepiej byłoby powiedzieć, że jego życie teraz się dopełniło; nie skończyło się, ale teraz się dopełniło. Jego życie, - tak sobie spróbowałem nazwać zmianę, która w nim się dokonała -, przestaje być doświadczeniem naczynia pustego i wyczekującego pełni, a staje się doświadczeniem naczynia napełnionego, napełnionego „z wysoka”, napełnionego mocą i miłością Bożą, objawioną w tym Dziecku, które po trzydziestu trzech latach zostanie Ukrzyżowane. Ale może życie Symeona w jakimś sensie teraz się rozpoczyna. W jakimś sensie się rozpoczyna, bo przecież nie można powiedzieć, że wcześniej to on nie żył. On żył, żył oczekiwaniem. Żył tęskniąc, oczekując. Symeon jest pięknym, choć trudnym przykładem (i to jest niezwykle cenny obraz Boga, który uczy nas realizmu), życia z tęsknotą za ukrytym dla jego oczu Sensem. On szuka Sensu! Szuka Sensu, którego jest przed jego oczyma ukryty. Żyje tęsknotą za tym Sensem. I teraz ten Sens, którego wcześniej nie widział, teraz dostrzega. On wcześniej też żył, bo takie właśnie jest nasze życie: on żył oczekiwaniem. Żył całym sobą miłując Boga, który to Bóg był dla niego wciąż jakąś nieodkrytą Tajemnicą. I równocześnie Symeon żył miłując również swoje życie, które też było dla niego nieodkrytą tajemnicą. Ewangelia daje nam bardzo realistyczny przykład człowieka wiary, człowieka oczekującego, tęskniącego…

I ważną intuicję też odkryłem wczoraj modląc się pierwszymi nieszporami z dzisiejszego święta. Zwróciła moją uwagę antyfona do „Magnificat”, a zwłaszcza jej początek mówiący o Symeonie, bo druga jej część mówi o Maryi: „Starzec nosił Dziecię, Ono zaś starcem rządziło”. To jest genialne! „Starzec nosił Dziecię, Ono zaś starcem rządziło” (łac. „Senex púerum portábat, puer autem senem regébat”). Teraz, gdy Symeon trzyma w swoich rękach Dziecię Jezus, zaczyna się jakiś nowy etap w jego życiu. Bo to Dziecko jest Panem, jest Władcą! Ta antyfona mówi, że to Dziecko „rządzi”! Pewnie, że rządzi inaczej niż władcy tego świata, ale jest Panem. Trzymasz w rękach kruche Dziecko i masz świadomość, że od teraz Ono będzie tobą kierowało, że masz poznać Jego wolę. I jak do tej pory Symeon wiernie dawał się prowadził Duchowi Świętemu, tak teraz w posłuszeństwie ma się dać poprowadzić przez to Dziecko, które jest Panem i Władcą. Ma żyć biorąc teraz za widocznego przewodnika Mesjasza Pańskiego, który przyjął kondycję sługi. On, sługa (sam siebie nazywa sługą) otrzymał teraz prezent w Osobie Pana, który stał się sługą. Symeonie, teraz to masz Przewodnika na swoje życie służbą! Ma zacząć żyć w rytm tego Dziecka. On je nosi, a Ono nim rządzi! I to nie dzieje się tylko teraz, na chwilę, gdy je trzyma, ale on Je nosi, a Ono nim rządzi. On prawdopodobnie do końca życia zapamiętał ten moment i nawet, kiedy Dziecko mu zabrano, on żyje tak, jakby w rękach je trzymał. On je nosi, a Ono nim rządzi! To można by oddać również tak, że on, starzec, nosi Słowo Wcielone, a Słowo Wcielone prowadzi i nosi jego. Dziecko, które nosi, niesie jego. To Dziecko, którego On jest sługą, wydobywa również z niego całą miłość i całą moc, która w nim jest ukryta. Tak to już dzieci mają, że wydobywają z nas to, co mamy najlepsze. A więc to Dziecko rozpala w nim nie tylko teraz, ale i potem będzie w nim rozpalało większą miłość i uzdalniało go do służby.

Piotr Szyrszeń SDS

---------------------------------------------------------------------

………
homilia – wtorek 4. tygodnia okresu zwykłego (rok II), 4 lutego 2020
2 Sm 18, 9-10. 14b. 24-25a. 31 – 19, 3; Ps 86, 1b-2. 3-4. 5-6; Mk 5, 21-43

NAGRANIE HOMILII Z 4 LUTEGO 2020
[KLIKNIJ, BY ODSŁUCHAĆ]

Przyszła mi pewna myśl i chcę się nią z wami podzielić. Kiedy słuchałem słów z dzisiejszej liturgii, pomyślałem, że szatą , którą okryty jest Jezus, jest słowo. Kiedy dotykamy tej szaty z taką wiarą, jaką mamy, dokonuje się w naszych sercach to, czego doświadczyła ta kobieta cierpiąca od wielu lat. Jezus jest żywym Słowem i, jak wczoraj słyszeliśmy, jest Słowem, które rodzi życie i które wyzwala od zła. Jest Słowem, które uzdrawia, powołuje i wybiera, a przede wszystkim jest Słowem, które kocha. (…)

Joachim Stencel SDS

---------------------------------------------------------------------

………
homilia – wspomnienie św. Pawła Miki i towarzyszy, męczenników, 4 lutego 2020
[czytania z czwartku 4. tygodnia okresu zwykłego – rok II]
1 Krl 2, 1-4. 10-12; 1 Krn 29, 10b-11b. 11c-12; Mk 6, 7-13

NAGRANIE HOMILII Z 6 LUTEGO 2020
[KLIKNIJ, BY ODSŁUCHAĆ]

Modliłem się dzisiaj słowem, które jest przewidziane w liturgii i ciekawy życiorysu świętych [męczenników japońskich] otworzyłem „Oremus”, a w nim komentarz do liturgii słowa, który położył akcent na moc: moc, która czyni wyznawców Jezusa męczennikami; moc, która sprawia, że uczniowie idą i głoszą Jego słowo, przynoszą uzdrowienie; moc, która sprawia, że życie syna Dawida, Salomona, będzie się silne. Zatrzymało mnie to słowo i usłyszałem je jako ważne pytanie, które towarzyszy nam przed powrotem do domu: co zrobić, żeby ten czas nie zakończył się na wspomnieniach czy cennych notatkach, które uczyniliśmy w tych dniach? (…)

Piotr Stawarz SDS

---------------------------------------------------------------------

 


www.cfd.sds.pl/rozbudowa

KONTAKT ZGŁOSZENIEPOLITYKA PRYWATNOSCI
Copyright - CFD.Salwatorianie.pl